Male zmiany zaszly w salonie.
| Tak bylo przed... |
| A tak jest po... |
Moze na zdjeciu tego nie widac ( a nawet szczerze przyznam, ze na zdjeciu stare ustawienie podoba mi sie bardziej!), ale w rzeczywistosci teraz jest duzo lepiej.
Po pierwsze jest wiecej przestrzeni, bo sofa nie przedziela pokoju z kuchnia na pol, a po drugie telewizor jest przodem do sofy, a nie bokiem.
Jedynym minusem jest brak dostepu do najwiekszego okna, ale w to miejsce mamy trzecie okno, ktore wczesniej bylo zasloniete telewizorem, wiec nie jest to jakas duza strata.
Przy okazji na zdjecie zalapaly sie swiatelka z kuchni... To "węże ledowe" - zabawka mojego meza ;-)
I choc na poczatku ciezko bylo mnie do nich przekonac, to przyznaje, ze tylko one potrafia tak nieziemsko wydobywac blysk z kuchennych- 'diamentowych' plytek. Szkoda, ze nie mozna uchwycic tego na zdjeciu.