Narazie jednak nie tesknie za zadnymi pracami remontowymi:-)
W miedzyczasie "skonczylismy" urzadzanie salonu. W cudzyslowiu, bo brakuje jeszcze kilku drobiazgow; jak dywanik, firanki, polka na sciane, byc moze stolik kawowy...
Najwazniejsze jednak juz jest- meble z Polski w koncu dojechaly i przyznam, ze bylo troche zabawy ze skladaniem ich, ale jestem bardzo zadowolona z efektu koncowego:-)
Na dokladke, widok na kuchnie... Tutaj nic nie robilismy, oprocz podlogi. W przyszlosci chcialabym jakies kolorowe szklo miedzy szafkami , ale to odlegla sprawa, wiec narazie bedzie jak jest:)
Zostala jeszcze sypialnia, na ktora wciaz nie mamy do konca pomyslu, glownie dlatego, ze musimy tam upchnac biurko na komputer :-(
A miejsca nie jest za wiele...