Czekalismy na pana majstra, a poniewaz nam sie nie spieszylo, nie bylo z tym zadnego problemu. W koncu jednak nadeszla ta chwila i dzisiaj ruszylismy z robota.
Plytki, po wielkich trudach zostaly wybrane...
Ciezko je odzwierciedlic na zdjeciu (zwlaszcza z moimi zdolnosciami fotograficznymi :), ale mniej wiecej tak to wyglada:
A tak sie prezentuja z daleka:
I zdjecie lazienki w obecnym stanie:
AAAAA i jeszcze... przy okazji zdecydowalismy sie na wymiane podlogi w pierwszej lazience.
Z uwagi na pekajaca fuge, ktorej nie pomogly trzykrotne poprawki, poniewaz jak sie okazalo podloze nie zostalo nalezycie przygotowane.
I szczerze powiem, ze bardzo mnie to cieszy, bo biale plytki + biala fuga bardzo nie przypadly mi do gustu podczas uzytkowania :)
Zmiana bardzo ekstremalna, z bialych plytek na ciemno-szaro-czarne... ktore fajnie sie komponuja z mozaika na scianie.
Mozaika...
I plytka... w rzeczywistosci z polyskiem :)
Przewidywany czas remontu: 8 dni.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz