Przez ostatnie dni chodzilismy spac ok. 2 nad ranem i wstawalismy do pracy o 6.30, ale widoczne efekty ciezkiej pracy dodaja nam sil.
Podloga w kuchni i na korytarzu jest juz skonczona:-).
Brakuje tylko tzw. kosmetycznych wykonczen.
No i w koncu podlaczylismy komputer, wiec moge wstawic obiecane zdjecia.
Oto w wielkim skrocie historia ubieglego tygodnia;-)
Etap 1 - piekne, czysciutkie mieszkanko po odebraniu kluczy:
Etap 2 - prace ruszyly pelna para:
Etap 3 - skonczone czy nie, trzeba bylo sie wprowadzac:
Etap 4 - walka z rozkladaniem szafy w sypialni, na ktorej prawie poleglismy i zlozony stol:
I Etap 5 - moj ulubiony:-) - prawie skonczone, a co najwazniejsze -jest czysto!!!

Jako bonus dorzuce jeszcze zdjecie lazienki jako centrum prac budowlanych i zaraz po przywroceniu jej do stanu wyjsciowego:
Nie mialam jeszcze chwili dla siebie, zeby usiasc wygodnie i 'poczuc' to mieszkanie (pomijajac, ze nie bardzo bylo na czym usiasc;-)...
Najbardziej chyba zapoznalam sie z kuchnia, ale wciaz sie docieramy.
Brakuje mi miejsca w szafkach, nie potrafie sie zorganizowac z praca na blatach, ucze sie gotowac na plycie elektrycznej...hmm same minusy?
Niee, to wszystko drobiazgi, z czasem nie bede na to zwaracac uwagi.
Lubie wyglad kuchni, a zwlaszcza kocham moje diamentowe plytki :-)
Mozna powiedziec, ze podstawa mieszkania jest juz gotowa... no moze za wyjatkiem lazienki, ale jakos nie spieszy mi sie do kolejnych prac remontowych...




Hej, hej! No wreszcie sie doczekałam! Super się ogladało Twoje zdjęcia i nie powiem- różnica przed wprowadzka, a po-kolosalna (chodzi mi o te wszystkie rzeczy ;))
OdpowiedzUsuńPiękna kuchnia, jestem ciekawa jak wygląda z Twoimi fioletowymi dodatkami? Pewnie pięknie się prezentuje.
Podłoga w salonie piękna, jakie to panele? Pamiętasz, kiedys pisałam że nie jestem fanką paneli, wolę drewniane podłogi, ale odkąd dotarło do mnie że z drewnianą podłogą jest trochę zachodu, to zmieniłam zdanie, ot, taka wygodnica jestem,chę miec ładnie bez zbędnych obowiązków.
Płytki w kuchni- przepiękne :love: Widziałam takie na żywo w sklepie- czarne i czerwone. Czarne są ładniejsze, na podłodze daja piekny efekt. Ale Gwiazdeczko będąc szczera, powiem Ci że szkoda, że ustąpiłaś w sprawie fug, bo z czarną fugą miałabyś piękną, jednolitą taflę, a tak to wyszła szachownica. Podłoga nadal robi wrażenie i naprawdę podoba mi się, bo płytki są cudne, ale w moim odczuciu ta siwa fuga trochę psuje efekt. Przepraszam że Ci to piszę, no ale jestem szczera.
Stół piękny- w moim guście, a krzesła łudząco podobne do moich, pamiętam że chcesz je sprzedać, a na jakie chcesz je zmienić?
Jaki masz kolor w domu na ścianach? Dobrze widze że biały?
Ogólnie mówiąc będziesz mieć piękne mieszkanie, bo widać już zalążki pierwszych zmian :)
Pozdrawiam
Czarina :)
Dziekuje kochana za mile slowa :-)
UsuńPodloga w salonie to bambus -taki zloty srodek pomiedzy drewnem a panelami. Co do fugi, to mial to byc ciemniejszy siwy, ale wyszlo jak wyszlo...szczerze mowiac podoba mi sie jak jest, choc z czarna fuga pewnie byloby ciekawiej.
Stol uwielbiam -brawo za dobra pamiec-krzesla chcialam zamienic na biale, ale nie bylo chetnych na kupno, wiec narazie beda te dopoki sie nie zuzyja ;-)
Kolor na scianach niestety bialy... jeszcze przez kilka miesiecy musi taki zostac. A dodatki w kuchni sa czerwone, docelowo planuje jednak fioletowy splashback.
Jeszcze raz dziekuje za mily komentarz i pozdrawiam :-)