czwartek, 6 września 2012

Wciąż w niepewności...

Niestety na obecna chwile wciaz nie mamy zadnych konkretow dot. daty wprowadzenia sie. Zyjemy wiec nadzieja, ze mimo wszystko uda sie do konca Wrzesnia. Zaczynam sie troche denerwowac... zostalo tylko 3.5 tygodnia!
Jak narazie wiemy tylko tyle, ze 14 Wrzesnia ma byc ostateczna inspekcja budynku i jesli tylko firma, ktora zajmuje sie nadzorem budowlanym wyrazi zgode na oddanie budynku do uzycia, to jestesmy w domu :-)
Kciuki zacisniete.

W miedzyczasie pakowanie, generalne porzadki i dalsza wyprzedaz niepotrzebnych mebli. Troche tego jest...


Polecam w takich sytuacjach przygotowac sobie liste rzeczy i spraw do zalatwienia i rozpisac to w kalendarzu.  Ja wszystkie czynnosci posegregowalam kolejno wg pomieszczen, czyli co jest do zrobienia w kuchni, w lazience, 
w pokojach itd.
Przy takiej ilosci obowiazkow latwo mozna o czyms zapomniec, a w ten sposob wszystko rozlozy sie na kilka etapow i nie wyglada juz tak przerazajaco;-)
Na drugiej liscie wypisalam wszystkie miejsca, urzedy  i instytucje, ktore musze powiadomic o zmianie adresu.  I u mnie wyglada to tak...

Gotowa lista to pierwszy krok do sukcesu, kolejnym bedzie skrupulatne podazanie za nia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz